Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


W skrócie

Apteka z robotem

- 2013-10-04
Apteka z robotem Powieksz
Farmaceuta zleca robotowi dostarczenie leków i odbiera je z pojemnika, znajdującego się za jego plecami. Pracę robota można obserwować na monitorze.

Marketing w aptece

9 grudnia, Warszawa Farmaceuci mogą wziąć udział w III Konferencji „Trade Marketing Farmaceutyczny – Skuteczne działania marketingowe w...

Tajemnica długości życia

Czynniki genetyczne wpływają na długość życia tylko w 15-20% cała reszta – ponad 80% – to już efekt "obchodzenia się" ze swoim organizmem.

Dyskusja o nowej ustawie

3 grudnia, Warszawa Nowa ustawa o wyrobach medycznych i jej wpływ na obowiązki jednostek notyfikowanych będą tematem konferencji, która...

Apteka Medicor znajduje się w samym sercu Rzeszowa i znana jest z tego, że sympatyczny personel ma na zapleczu specyficznego pomocnika. Robot Rowa VMax przyjechał do Rzeszowa z Portugalii.

Wchodząc do apteki, widzimy, że marzeniem inwestora było stworzenie miejsca przyjaznego dla pacjenta i farmaceuty, a jednocześnie wyróżniającego się w bardzo konkurencyjnym środowisku (w odległości kilkunastu metrów od placówki funkcjonują jeszcze dwie inne apteki). W całej Polsce istnieje zaledwie kilka firm korzystających z tak zaawansowanej technologii. Nie na darmo Rzeszów nazywany jest podkarpacką stolicą innowacji.

Leki z „czarnej dziury”

Sporą część apteki stanowi powierzchnia samoobsługowa. Za plecami farmaceutek znajduje się zaledwie kilka półek, na których eksponowane są wybrane preparaty. W odróżnieniu od standardowych aptek możemy jednak między kolorowymi opakowaniami leków dostrzec czarne pudełka z otworami, do których trafiają skompletowane przez robota leki. Królestwo robota znajduje się bowiem tuż za ścianą.

Z wizytą u „Krystyny"

Robot Rowa VMax (5 m długości, 3,5 m wysokości i 1,6 m szerokości), po koleżeńsku nazwany przez pracujące tu farmaceutki „Krystyną”, nie ma na szczęście zaprogramowanej klaustrofobii. Całe dnie i noce spędza w stosunkowo wąskiej przestrzeni, między dwoma regałami, które mogą pomieścić maksymalnie 15 000 opakowań leków. Pracownicy apteki wchodzą tu osobiście tylko w sytuacjach awaryjnych, a więc niezmiernie rzadko. Nie zmienia to faktu, że „Krystyna” jest „ekshibicjonistką”. Klimatyzowane pomieszczenie, w którym się znajduje, można obserwować przez szklaną szybę w drzwiach i na ekranie zamontowanym w części ekspedycyjnej apteki.

Wyraźnie widzimy, że maszyna nie lubi bezczynności. Nawet jeśli w danej chwili nie realizuje zlecenia powierzonego jej przez farmaceutę, wykonuje czynności optymalizujące ułożenie leków w magazynie.

Dwa najczęściej funkcjonujące rozwiązania dotyczące magazynowania leków na półkach i w szufladach tradycyjnych aptek to układ alfabetyczny lub z uwzględnieniem kategorii terapeutycznej, do której należy preparat.

„Krystyna” nie jest tego świadoma. Dla niej znaczenie ma kształt i rozmiar pudełka, termin ważności preparatu i częstotliwość, z jaką rotuje on w aptece. Człowiek nigdy nie ułożyłby opakowań tego samego leku w różnych miejscach magazynu, dla robota może to być możliwie najsensowniejsze rozwiązanie. Konsekwencją zaangażowania robota jest to, że ułożenie leków na magazynowych półkach zmienia się z dnia na dzień i inne będzie w sezonie infekcyjnym, a inne w trakcie wakacji.

Dzień w komitywie z robotem

Ci, którzy wyobrażali sobie, że robot przejmie większość żmudnych obowiązków farmaceuty, związanych z przyjmowaniem towaru, mogą poczuć się rozczarowani. Nie wystarczy umieścić przywiezionego przez dostawcę kartonu z lekami w zasięgu ramienia Rowy VMax, aby ta ochoczo rozcięła karton, wyjęła leki, sprawdziła ich tożsamość z dokumentem wygenerowanym przez hurtownię i ometkowała je przed rozłożeniem na półki. Wszystkie te zadania nadal należą do personelu apteki. Dopiero tak przygotowane leki można przekazać do komory, z której odbierze je robot. Jeżeli farmaceucie zależy, aby leki były później dysponowane z uwzględnieniem dat ważności, a nie kolejności dostaw, musi dodatkowo ręcznie wprowadzić te dane.
To farmaceuta decyduje, jakie leki trafią do magazynu z robotem, a które na półki dostępne dla pacjentów. W aptece Medicor w promieniu długiej ręki robota znajdują się wszystkie leki na receptę i niewielka liczba preparatów OTC. Do tych ostatnich należą pozycje często ordynowane przez lekarzy przychodni zlokalizowanej w tym samym budynku oraz najbardziej rotujące preparaty zakupione przez aptekę w dużych ilościach. W nielicznych szufladach obok kas znajdują się natomiast leki, których wydawanie mogłoby być dla robota problematyczne. Są to wszelkie słoiczki, butelki, tubki i pojedyncze blistry leków.

Oprogramowanie robota jest zsynchronizowane z aptecznym programem Kamsoft i dzięki temu na ekranach komputerów w ekspedycji można łatwo zobaczyć, które leki dostępne są w magazynie obsługiwanym przez robota (podświetlone na niebiesko), a które na aptecznych półkach.

Realizacja recepty

Czy wystarczy podsunąć receptę pod czytnik, aby robot odczytał znajdujące się na niej informacje i dostarczył odpowiednie leki? Niezupełnie. Realizacja recepty nie różni się niczym od tego, co dzieje się w tradycyjnej aptece.

Farmaceuta, po wprowadzeniu wszystkich danych z recepty do systemu Kamsoft, zatwierdza „gwiazdką” receptę do realizacji i wtedy do akcji wkracza robot. Odszukuje potrzebne medykamenty, umieszcza na podajniku i przenosi do stanowiska pracy aptekarza. Maszyna może jednorazowo dostarczyć 3-4 różne opakowania leku lub
8 opakowań tej samej wielkości. Potrzebuje na to 15-25 sekund. Aptekarz ma na monitorze wgląd w proces realizacji zadania przez robota.

Czas na opiekę farmaceutyczną

Czas oczekiwania na lek można wykorzystać dowolnie. Farmaceuci w razie potrzeby udzielają dodatkowych informacji na temat leków przyjmowanych przez pacjenta, rekomendują dodatkowe preparaty zwiększające korzyści z podjętego leczenia, zachęcają pacjentów do zapoznania się z nowościami dostępnymi w aptece. Dodatkowy czas, który zyskano na obsługę pacjenta, wymaga dużego zaangażowania i wysokich kompetencji interpersonalnych pracowników.

Robot skraca kolejki?

I tak, i nie. Jeśli przed farmaceutą stoi pacjent, który poza realizacją recepty chce kupić dodatkowe preparaty lub zasięgnąć porady farmaceuty, czas oczekiwania kolejnego klienta oczywiście jest krótszy. Jeśli jednak przy wszystkich stanowiskach obsługi będą wprowadzane recepty, robot zrealizuje je w odpowiedniej kolejności. Innymi słowy – mimo trzech obecnych stanowisk pracy w odniesieniu do realizacji recept obowiązuje jednokolejkowość. Warto jednak wiedzieć, że możliwa jest również instalacja robota z dwoma lub więcej podajnikami leków.

Jakie są korzyści z robota?

mgr farm. Anna Tomońska

Zainstalowanie robota z pewnością jest dobrym pomysłem dla aptek takich jak nasza, czyli realizujących dużą liczbę recept. Korzyści? Ogranicza to ryzyko wydania nieprawidłowej liczby leków. Robot ułatwia przeprowadzenie inwentaryzacji w aptece. Jeśli ma być 10 opakowań leku w automacie, to tyle właśnie jest. Poza tym każda z nas pracuje przy swoim stanowisku. Nie chodzimy i nie obijamy się o siebie. Jeśli mamy małą powierzchnię magazynu, można ją bardzo dobrze wykorzystać. Oczywiście pacjenci są zaintrygowani obecnością robota, jest to coś nowego. Bywa, że są zaskoczeni, że leki nagle pojawiają się przy kasie. Śmiejemy się wtedy, że to „pani Krysia” nam te leki wrzuca. Mimo że pracujemy dopiero od kilku miesięcy, udało nam się pozyskać stałych pacjentów. Kiedy czekamy na leki, możemy z nimi porozmawiać, polecić im dodatkowe produkty. Posiadanie robota to na pewno prestiżowe i innowacyjne rozwiązanie. Ale dobrym farmaceutą można być w każdych warunkach.

dr n. farm. Natasza staniak

Komentarze czytelników (0)
« poprzedni W skrócie (2 z 94) następny »
« poprzedni W skrócie (2 z 94) następny »
  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją lokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?
1 2