Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Apteki świata

Madagaskar. Apteki deszczowego lasu

- 2013-06-04
Madagaskar. Apteki deszczowego lasu Powieksz
Baobaby.

Irlandia. Zielona apteka na krawędzi klifu

Kiedy na Zieloną Wyspę zawitał kryzys, nad wieloma aptekami zawisło widmo bankructwa. Aptekarze stanęli do walki o miejsca pracy. Areną boju...

Jesienne przeziębienia

Ze statystyk wynika, że corocznie w okresie jesiennym co czwarty Polak łapie przeziębienie

Tajlandia: Zachodnie oblicze Dalekiego Wschodu

Tajlandia należy do najchętniej odwiedzanych krajów na świecie. Tę popularność zawdzięcza egzotycznym budowlom i smakom,oszałamiającej...

Madagaskar to jeden z najbiedniejszych krajów. Jego rozległą część porastają lasy deszczowe, które utrudniają dostęp do wielu miejsc i są zarzewiem groźnych chorób. Jednak natura dąży do równowagi i wśród bujnej roślinności nie brak gatunków cennych z leczniczego punku widzenia, również takich, które pozwalają walczyć z gnębiącą tę afrykańską wyspę malarią.


Warunki przyrodnicze i specyficzna kultura kształtują obraz Republiki Madagaskaru, uwolnionej spod kolonialnej kurateli Francji nie tak dawno, bo w 1960 r. Obraz bardzo ciekawy, ale niepozbawiony dramatyzmu. Wolne niegdyś królestwo, które popadło w kolonialną zależność, odziedziczyło po okresie francuskiej dominacji język (jest dziś drugim, oprócz rodzimego malgaskiego, językiem urzędowym), anachroniczne prawo i takież struktury organizacyjne.

W latach 70. XX w. elity Madagaskaru oczarowała idea komunizmu. Przez blisko 20 lat partyjnego monopolu uwodzicielskiej ideologii towarzyszyły praktyki, które doprowadziły do głębokiego kryzysu gospodarczego, cywilizacyjnego zacofania i rozwarstwienia ekonomicznego społeczeństwa, w którym jedynie elita władzy opływała w luksusy. Romans z komunizmem zakończyły wolne wybory prezydenckie i parlamentarne przeprowadzone na początku lat 90. minionego stulecia. Rozpoczęto prywatyzację. Dzięki pomocy organizacji międzynarodowych, ich ekspertów, wolontariuszy i budowanych z mozołem własnych nowych elit zdynamizowano reformy systemów publicznych. Zajęto się także systemem ochrony zdrowia, tak ważnym w kraju, który zmaga się z groźną chorobą – malarią.

Ochronę zdrowia zaczęto reformować jeszcze w okresie politycznej dominacji komunistów. Madagaskar znalazł się w gronie 134 sygnatariuszy deklaracji podpisanej w Ałma Acie w 1978 r. i na wyspie u wybrzeży Afryki z aplauzem przyjęto ukute w stolicy radzieckiego podówczas Kazachstanu hasło „Zdrowie dla wszystkich do 2000 roku”. Przystąpiono do tworzenia sieci placówek ochrony zdrowia na poziomie podstawowym.


System powszechny – dla kogo?

Przed prywatyzacją instytucje i obiekty świadczące usługi w zakresie ochrony zdrowia były dostępne tylko w miastach i tylko dla elity. By urzeczywistnić ideę „Zdrowie dla wszystkich do 2000 roku”, w 1980 r. wysłano na prowincję 1500 osób. Wśród pionierów nie było lekarzy, jedynie pomocniczy personel medyczny, w najlepszym razie pielęgniarki lub położne. Gros stanowili ludzie jedynie przeszkoleni na kursach zorganizowanych specjalnie na rzecz programu przez ministerstwo zdrowia (od 1982 r. prowadzono takie kursy systematycznie).

Do ich obowiązków należało propagowanie zasad higieny w codziennym życiu, niesienie pierwszej pomocy, troska o kobiety w ciąży, pomoc przy porodach i w opiece nad dziećmi, zwłaszcza noworodkami, przeprowadzanie badań w ramach krajowych programów zdrowia i szczepień oraz redystrybucja podstawowych leków, w które wyposażono placówki. W połowie lat 90. XX w., po zmianach na scenie politycznej, ośrodki podzielono na placówki poziomu 1. i 2., zależnie od wielkości populacji, którą obsługiwały. Od 2004 r. lista placówek zdrowia CSB (Centres Santé de Bases) znajduje się na stronach internetowych madagaskarskiego ministerstwa zdrowia. W terenie działa obecnie 3 tys. CSB.


Pięć materaców i jedno łóżko

W materiale opublikowanym na łamach biuletynu WHO realia malgaskiej prowincji przedstawia Florentine Odette Razanandrianina, pielęgniarka prowadząca CSB wyższego, czyli 1. poziomu, od jesieni 2006 r. w wiosce Ambohimiarintsoa, oddalonej o 200 km od Antananarivo – stolicy kraju. Siostra Florentine przybyła tam po ośmiu latach pracy w innych miejscowościach. Pod jej opieką znaleźli się mieszkańcy dwóch oddalonych od siebie wiosek, łącznie 3760 osób. Jej ośrodek mieści się w szopie, zaadaptowanej jeszcze w 1978 r. na potrzeby medyczne. Wnętrze jest podzielone na siedem mniejszych pomieszczeń. Urządzono w nich ambulatorium, salę porodową, izbę dla chorych na malarię i mieszkanie, które Florentine zajęła po poprzedniku.

Pozostałe są w złym stanie technicznym i brak im wyposażenia. „Mamy pięć materaców i tylko jedno łóżko. Kładziemy więc pacjentów na ziemi” – opisuje warunki pielęgniarka. Ignace Randrianarivelo, reprezentujący we wsi lokalne władze, użala się nad stanem technicznym obiektu: „To jedyny ośrodek w kraju z dachem z suszonej trawy...”. Nie ukrywa wstydu, ale działań naprawczych oczekuje od ministerstwa. Myli się w ocenie, bo to wcale nie jedyny, lecz wręcz przeciwnie – reprezentatywny dla madagaskarskiej prowincji obiekt tego typu.

Jeszcze poważniejszym problemem niż opłakany stan infrastruktury są bariery mentalne, które pracownicy służby zdrowia muszą przełamywać. Rzadko kto sam z siebie przychodzi do ośrodka, by zasięgnąć porady. Zdaniem siostry Florentine dzieje się tak dlatego, że dla mieszkańców madagaskarskich wiosek przebycie nawet kilku kilometrów jest wyzwaniem, ponieważ... brakuje dróg. Dystans trzeba pokonać pieszo, a przemierzając samotnie słabo zaludnione okolice, jest się narażonym na napaści i rabunek. Ocenia się, że po 30 latach prac nad tworzeniem sieci podstawowej opieki zdrowotnej dostępność placówek wciąż jest problemem.

30–40% obywateli ma do najbliższego ośrodka ponad 10 km. Nie dość, że są to bezdroża, to jeszcze zazwyczaj tereny górzyste i porośnięte lasem deszczowym. Siostra Florentine nie czeka więc na pacjentów, tylko odwiedza osiedla z torbą wypełnioną lekami, przeprowadza szczepienia, zachęca kobiety do badań prenatalnych. Podstawowe wyzwanie stanowi jej zdaniem podniesienie poziomu higieny – poczynając od gotowania wody do picia i budowy latryn. To nie jest proste zadanie, ponieważ miejscowi odrzucają wszelkie, nawet najbardziej prozaiczne, praktyki, o ile wydają im się sprzeczne z tradycją. Kiedy na przykład zachęcała ich do pozbywania się gęstych krzewów o mięsistych liściach, bo gnieżdżą się w nich gryzonie roznoszące zakaźne choroby, zdecydowanie odmówili. Trudne do przebycia zarośla chronią bydło przed złodziejami – argumentowali.


Oczami ekspertów z Banku Światowego

W związku z rozwojem sieci CSB i dystrybucją poprzez nie leków, na prowincji nie ma aptek. Spotkamy je jedynie w miastach i to w tych największych, a więc w stolicy i centrach administracyjnych sześciu autonomicznych prowincji (faritany mizakatena). Leki sprzedają także apteki szpitalne po podpisaniu stosownych kontraktów z ministerstwem, tyle tylko że szpitale także są zlokalizowane w największych miastach. Aptekami publicznymi zarządza SALAMA, autonomiczna agencja rządowa, zajmująca się zamówieniami i dystrybucją leków zarówno do punktów sprzedaży detalicznej, jak i do CSB. Ogółem, jak wynika z raportu Banku Światowego, u schyłku minionej dekady na Madagaskarze działało 3347 placówek związanych z ochroną zdrowia (w tym ponad 80% państwowych). Są wśród nich wszystkie szpitale i apteki, czyli zważywszy na liczbę CSB w tym rozległym kraju o 20-milionowej populacji, aptek publicznych jest nie więcej niż 300.

We wspomnianym raporcie Banku Światowego znajduje się interesujący wykres. Ilustruje on trendy dotyczące przepisywania leków na recepty i ich realizacji w latach 1999--2008. Krzywa przypomina wysoki spiczasty szczyt z maksimum przypadającym na 
2003 r. Na początku tysiąclecia na Madagaskarze próbowano wprowadzić bezpłatną dystrybucję leków na recepty. Ten sposób dostępu do leków budził zainteresowanie i lekarze byli indagowani o ich wypisywanie. Gdy zerwano z tą sprzeczną z zasadami wolnego rynku praktyką, liczby wypisywanych i realizowanych recept drastycznie spadły. W komentarzu autorzy raportu zwracają uwagę na to, że nie tylko niedostępność placówek opieki medycznej, lecz również realia ekonomiczne sprawiają, iż ogromna część malgaskiej społeczności nie korzysta z dobrodziejstw współczesnej medycyny.

Dochód narodowy per capita kształtuje się na poziomie 1 tys. dolarów, co stawia Madagaskar na 218. miejscu pośród 229 krajów zestawionych w 2012 r. przez CIA w Fact-
book. Przy znikomych dochodach i dużym bezrobociu obywatele poszukują oszczędności, stosują zatem tradycyjne, zazwyczaj nieprofesjonalne praktyki lecznicze. Remedium na tę sytuację władze upatrują w rozpowszechnianiu na rynku tańszych leków generycznych.


Palący problem braku kadr

Jednym z najpoważniejszych problemów, na które zwracają uwagę eksperci Banku Światowego, jest brak kadr. Obsługę CSB stanowią przeważnie ludzie jedynie przeszkoleni na specjalnych kursach. Osób z wyższym wykształceniem medycznym i farmaceutycznym jest jak – nomen omen – na lekarstwo. U schyłku minionej dekady na Madagaskarze było zaledwie 175 farmaceutów (sic!), czyli 0,010 na 1000 mieszkańców. To najniższy wskaźnik w całej Afryce, dla której średnia wynosi 0,063. Chociaż lekarzy (było ich w owym czasie 3150) i pielęgniarek (5661) jest więcej, to i tak liczby te oscylują wokół ekstremalnie niskiego poziomu. Ponadto osoby z wyższym wykształceniem medycznym i farmaceutycznym nie garną się do podejmowania pracy w bezpośrednim kontakcie z pacjentem, zwłaszcza na zacofanej prowincji. Wolą znacznie bardziej lukratywne etaty w strukturze administracyjnej, na stanowiskach menedżerskich, planistycznych lub kontrolnych.

Sytuację kryzysową na wyspie pogłębia obserwowane od lat w Afryce zjawisko emigracji osób wykształconych. W latach 1993–2002 z 16 objętych monitoringiem afrykańskich krajów wyemigrowało 7281 osób z dyplomem lekarskim lub farmaceutycznym, w tym 341 z Madagaskaru, głównie do Francji. Jak podaje FIP (Międzynarodowa Federacja Farmaceutyczna), w stolicy kraju działają dziś dwie szkoły, w których mogą się kształcić farmaceuci: Ecole de Med. Et de Pharmacie oraz Université d’Antananarivo.
Dopóki jednak struktura i realia życia w wyspiarskim państwie nie będą zachęcać do podejmowania pracy w zdobytym zawodzie, braki kadrowe będą hamować realizację każdej reformy. Na problemach zdrowia skupiają się zarówno władze Madagaskaru, jak i instytucje międzynarodowe, ponieważ rząd uznał ich rozwiązanie za kluczową kwestię polityki wewnętrznej.

Za priorytetowe przyjęto zapewnienie wysokiej jakości usług medycznych wszystkim obywatelom, zwalczanie poważnych chorób i zapobieganie im, wdrażanie skutecznych strategii planowania rodziny, zmniejszanie śmiertelności niemowląt i zagrożenia dla matek w połogu, poprawę jakości wody pitnej i intensywne promowanie higieny.

Powyższe zasady stały się fundamentem planu na lata 2007–2012. W ramach jego realizacji poprawiono stan techniczny, wyposażenie oraz zaopatrzenie w leki 197 najbiedniejszych CSB. Rząd wydaje na potrzeby zdrowotne ok. 3,8% PKB (według danych z 2010 r.), co stawia kraj na 171. pozycji wśród 191 z zestawienia opublikowanego na łamach CIA Factbook. Wydatki państwa pokrywają ok. 70% potrzeb. Pozostałe 30% pochodzi ze środków międzynarodowych instytucji pomocowych, a także od prywatnych donatorów.
Wsparcia w zakresie rozwoju rynku farmaceutycznego udziela amerykański fundusz USAID, realizując kolejne etapy programu SPS – wzmocnienia systemów farmaceutycznych (Strengthening Pharmaceutical Systems), realizowanego równolegle z planami rządowymi od 1993 r.

Za priorytetowe dla okresu 2007–2012 uznano działania związane z opieką nad rodziną, prawidłowym odżywianiem i higieną. USAID wspiera procesy restrukturyzacji systemu i prywatyzacji placówek, w tym oczywiście aptek. Nie jest jedyną zagraniczną instytucją wspierającą Madagaskar w rozwiązywaniu problemów. Programy pomocowe, które wcześniej skupiały się na problematyce AIDS – w krajach Afryki Subsaharyjskiej HIV, czyli dżumę XX w., uważa się już za opanowaną – ukierunkowane są teraz na zwalczanie malarii.


Główne starcie z malarią

Malaria jest ciężką chorobą, prowadzącą do powikłań, w tym nawet do zgonu, nieustannie poszukuje się więc antidotum. Paradoksalnie znaleziono je w lesie deszczowym, który jest źródłem zagrożenia. Na Madagaskarze naukowcy wyselekcjonowali już 229 gatunków roślin, zawierających substancje potencjalnie użyteczne przy produkcji leków przeciwko malarii. Najbardziej obiecującym gatunkiem jest Strychnopsis thouarsii. Stworzony na jego bazie antymalaryczny preparat, nad którym prace są już bardzo zaawansowane, nie jest jedynym, do którego składniki znaleziono w tej naturalnej aptece, jaką okazała się dżungla.

Sławę lasom deszczowym Madagaskaru przyniosła wcześniej Catharanthus roseus, efektowna roślina, która trafiła do licznych przydomowych ogródków w strefie ciepłego klimatu. Wytwarza się z niej preparaty antynowotworowe.
Wykorzystanie naturalnych zasobów lasu deszczowego otwiera przed Madagaskarem nowe możliwości, również natury ekonomicznej.


MADAGASKAR TURYSTYCZNY



Madagaskar. To czwarta pod względem wielkości wyspa na ziemi, jej linia brzegowa ma ponad 4 tys. km długości. Na wybrzeżu są rozlokowane główne ośrodki turystyczne, kuszą plażami z białym piaskiem i możliwością uprawiania sportów wodnych. Poszukiwacze skarbów mogą nurkować do wraków. Najbardziej znane miejscowości wypoczynkowe to Taolanaro na południowo-wschodnim wybrzeżu i Antseranana na najdalej na północ wysuniętym cyplu wyspy Madagaskar. Dużą popularnością cieszą się też mniejsze wysepki: Sainte Marie i Nossy Be – obie w północnej części kraju.

Antananarywa – jest stolicą kraju, jej dawna nazwa to Tananariwa, przez Francuzów skrócona do Tana. Leży w górskim otoczeniu, w samym sercu wyspy. Zamieszkuje ją ok. 2 mln osób. Biedne dzielnice obrzeży kontrastują z nowoczesnym centrum. Miasto jest głównym ośrodkiem politycznym, gospodarczym i kulturalnym kraju. Leży w miejscu historycznego centrum, obejmującego większą część wyspy Królestwa Merina, z którego później rozwinęło się Królestwo Madagaskaru. Nic więc dziwnego, że właśnie w stołecznym regionie można znaleźć najważniejsze pamiątki okresu prekolonialnego, rozciągającego się od ok.1540 r. do 1897 r. (francuska inwazja rozpoczęła się w 1883 r.). Najwięcej pozostałości jest na terenie dawnego Tana, np. ruiny ufortyfikowanego ośrodka osadniczego wyrosłego wokół rezydencji dawnych królów. Warto wybrać się też na farmę krokodyli i potrzymać na rękach małego krokodyla oraz do odległego o 25 km od centrum rezerwatu lemurów.

Wzgórze Ambohimanga. Wznosi się około 24 km na wschód od centrum Antananarywy. Zachowała się tam rezydencja królewska. To letni pałac z pawilonami wzniesionymi za panowania królowej Ranavalony I (rządziła w latach 1828–1861). Władczyni zyskała przydomek Okrutnej (Ranavalo-Manjaka I), po tym jak z jej polecenia wymordowano kupców i misjonarzy europejskich. Pod jej berłem rozkwitł na nowo przyćmiony przez chrześcijaństwo i islam kult przodków, czego ślady znajdziemy w osadzie Betioka, która leży w południowo-zachodniej części wyspy, ok. 100 km na wschód od miasta Tulear. Warto zobaczyć tam kamienne grobowce z malowidłami przedstawiającymi życie zmarłych,  zwieńczone drewnianymi rzeźbami, rogami i czaszkami antylop zebu.

Cuda natury. W lasach deszczowych, pomimo intensywnej eksploatacji (groźnej ze względu na trudne do przewidzenia zmiany klimatyczne), jest mnóstwo gatunków flory i fauny, w tym endemitów, czyli niespotykanych nigdzie indziej. To właśnie na Madagaskarze można zobaczyć ćmę kometową, której skrzydła mają rozpiętość ponad 20 cm!

Parki krajobrazowe. Najcenniejsze obszary przyrodnicze na Madagaskarze są otoczone ochroną i tworzą parki narodowe i rezerwaty natury. Warto odwiedzić Park Montagne d’Ambre, do którego jeździ się, aby podpatrywać życie gadów i płazów, oraz park Ankarafantsika, gdzie występuje 129 gatunków ptaków. W Marozevo można podziwiać hodowlę kameleonów, których  na wyspie są aż 34 gatunki!

Bemaraha
. Do tego parku narodowego warto się wybrać z powodu jego bajkowych, przedziwnych formacji skalnych. Największym parkiem jest natomiast Masoala, obejmujący również malownicze wysepki, do których dopływa się łodziami. Wyprawy w ten region uchodzą za najdroższe i zarazem najciekawsze – jest tam największe zróżnicowanie flory i fauny, a las deszczowy tworzy jeden z najrozleglejszych i najlepiej zachowanych dziewiczych kompleksów natury na świecie. Jednak wędrówka przez las deszczowy stanowi wyzwanie nawet dla odważnych podróżników, bo właśnie w nim kryje się zarzewie większości groźnych chorób z malarią na czele.

Rady dla turystów. Właśnie ze względu na poważne zagrożenie malarią należy poddać się zalecanej profilaktyce medycznej. Innym powszechnym zagrożeniem są ostre nieżyty i choroby systemu pokarmowego
– pić zatem trzeba wodę butelkowaną, a gdy nie ma takiej możliwości, filtrować i gotować tę pochodzącą z miejscowych źródeł. Ze względu na klimat najlepiej wybrać się tam w okresie od października do grudnia lub od marca do maja, unikając najgorętszych miesięcy.


Paweł Wroński dziennikarz, podróżnik

Komentarze czytelników (0)
« poprzedni Apteki świata (6 z 66) następny »
« poprzedni Apteki świata (6 z 66) następny »
  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją lokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?
1 2