Serwis farmaceutyczny
szukaj w farmacjaija.pl


Apteki świata

Uzbekistan: Obiecujący rynek

- 2013-12-16
Uzbekistan: Obiecujący rynek Powieksz
Chiwa.

Belgia. Apteki idealnie rozmieszczone

Kraj o wysokim poziomie życia i standardach usług społecznych oraz stabilnych dochodach obywateli. Belgia szczyci się też świetnie...

Kobiety a mężczyźni

Prawie wszędzie na świecie kobiety dożywają starszego wieku niż mężczyźni.

Finlandia. Apteka w miasteczku Świętego Mikołaja

Zadowoleni pacjenci, uśmiechnięte farmaceutki i nowoczesne technologie w aptekach. Czyżby w Finlandii przez cały rok działała magia świąt?...

W 2014 r. w Uzexpocentre w Taszkiencie odbędzie się 19. edycja International Healthcare Exhibition. Tradycyjnie imprezą towarzyszącą będą targi AptekaExpo Uzbekistan. Prezentowane na nich preparaty, urządzenia i technologie przemysłu farmaceutycznego przyciągają nie tylko dystrybutorów z rynku środkowoazjatyckiego.


Zapowiadając kolejną edycję International Healthcare Exhibition, gospodarze szczycą się udziałem w poprzedniej aż 200 wystawców z 21 krajów oraz tym, że na targi przybyło do stolicy Uzbekistanu 9498 profesjonalistów z całego świata. Dlaczego do Uzbekistanu? Przede wszystkim dlatego, że to obiecujący rynek. Kraj nieco większy od Polski, o powierzchni 447 400 km2, o niewiele mniejszej niż nasza, bo niemal 30-milionowa, populacji, jest położony centralnie wśród podobnych państw (Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan i Turkmenistan). Są to rynki dopiero rozwijające się, ale chłonne.

Z powodu byłej przynależności do Wspólnoty Niepodległych Państw Uzbekistan uchodzi za dogodny przyczółek ekspansji na rynek rosyjski. Jedynie sąsiedztwo Afganistanu może napawać pewnymi obawami, ale akurat w dziedzinie medycyny i farmacji również tam producenci i dystrybutorzy widzą ogromny potencjał.

Dla miejscowej gospodarki podstawowe znaczenie mają wprawdzie hodowla i rolnictwo, lecz natura nie poskąpiła Uzbekom wielu cennych surowców. Wśród nich są złoto (pod względem wydobycia tego kruszcu Uzbekistan znajduje się w pierwszej piątce państw na świecie), miedź, uran, ołów, srebro, fosforyty, sole potasowe, a stosunkowo niedawno odkryto bogate złoża gazu ziemnego. Gałęzią przemysłu cieszącą się wyjątkowym uznaniem jest produkcja jedwabiu.

Ważną rolę w wytwarzaniu PKB odgrywa także produkcja bawełny (4% światowej produkcji pochodzi z Uzbekistanu). W drugiej połowie XX w. dużego znaczenia nabrał przemysł chemiczny, a w jego ramach farmaceutyczny. W tej ostatniej dziedzinie Uzbecy wykazują sporą aktywność, zastępując leki oryginalne generykami.

W maju tego roku nie tylko branżowa prasa donosiła, że Uzbekistan rusza z produkcją dziesięciu tego rodzaju leków. Na uruchomienie ich produkcji krajowy lider Uzpharmsanoat przeznaczył ponad 3 mld sunów (4,3 mln złotych). W Uzbekistanie rozkwita produkcja preparatów bazujących na substancjach roślinnych, ponieważ uprawom sprzyja klimat oraz rozległe równinne terytorium ograniczone dolinami wielkich rzek: Amu-darii i Syr-darii. Ponadto miejscowe prawo nie piętrzy przeszkód przed producentami i dystrybutorami generyków.

Kraj zarządzany przez sprawującego od 1990 r. faktycznie dyktatorską władzę prezydenta Islama Karimowa nie jest, niestety, wolny od korupcji. Ponadto brakuje precyzyjnych przepisów regulujących kwestie patentów i praw autorskich. Ekonomiczni pragmatycy twierdzą jednak, że takie zjawiska można uznać za standard w krajach rozwijających się i... przedsiębiorcy muszą sobie jakoś radzić.

Dla zdrowego pokolenia

Uzbekistan, dawna republika radziecka, uzyskał niepodległość w wyniku pierestrojki. Kierowane przez Islama Karimowa nowe władze przyjęły ochronę zdrowia za jeden z priorytetów polityki wewnętrznej. Przystąpiono do reform, wznosząc szpitale, organizując ośrodki zdrowia i unowocześniając cały odziedziczony po epoce komunistycznej niesprawny system ze zdekapitalizowaną infrastrukturą. Pierwszym krokom na tej drodze towarzyszyło jednak sporo ideologicznych haseł. W 1993 r. ustanowiono nawet (także z prezydenckiej inicjatywy) prestiżowe odznaczenie państwowe order „Sog’lom awlod uchun” – „Dla Zdrowego Pokolenia”.

Dopiero 5 lat później zakończono prace nad modelem systemu. Przy jego wprowadzaniu koncentrowano się na zdrowiu rodziny, opiece nad kobietami w ciąży i dziećmi oraz zapobieganiu najdotkliwszym społecznie chorobom. U progu nowego tysiąclecia usługi medyczne i środki lecznicze stały się – przynajmniej formalnie – powszechnie dostępne. Pierwszą dekadę XXI wieku wypełniło tworzenie trwałych mechanizmów działań profilaktycznych. Wprowadzono powszechne bezpłatne szczepienia dla najmłodszych, eliminując praktycznie zagrożenie takimi chorobami, jak: polio, tężec, błonica, odra, różyczka i zapalenie wątroby typu B u dzieci poniżej 10. roku życia.

Szczególnym echem odbiły się w mediach uzbeckich i krajów ościennych takie programy inicjowane przez rząd, jak wzbogacanie mąki mikroelementami i jodowanie soli. Dekret prezydencki z 28 listopada 2011 r. „O pogłębianiu reform systemu ochrony zdrowia” zainicjował wiele inwestycji publicznych oraz szerokie otwarcie rynku na kapitał i działania prywatne. Wartość projektów realizowanych w krajowym przemyśle farmaceutycznym na lata 2012-2013 osiągnęła poziom 290,5 mln dolarów amerykańskich.

Eksperci twierdzą zgodnie, że trend prywatyzacyjny najwyraźniej widać w sektorze aptek. Szpitalne pozostają nadal w gestii państwa, ale publicznych placówek działa w kraju już 5 tysięcy. Wszystkie są przedsiębiorstwami prywatnymi.

Pod dyktando sukcesora

Około 70% uzbeckich firm i przedsiębiorstw farmaceutycznych działa w Taszkiencie i obwodzie taszkienckim. Produkcją leków zajmują się cztery przedsiębiorstwa zagraniczne, 15 spółek joint venture oraz 108 przedsiębiorstw krajowych. Sieć sprzedaży tworzy 85 spółek hurtowych, wspomnianych 5 tys. aptek, 52 zagraniczne przedstawicielstwa handlowe, 7 instytutów naukowo-badawczych oraz 15 firm komercyjnych, dostarczających materiały, surowce i urządzenia.

Dominującym podmiotem na rynku jest powołany dekretem prezydenckim z czerwca 2013 r. państwowo-akcyjny koncern przemysłu farmaceutycznego Uzpharmsanoat. Forma prawna koncernu jest etapem przejściowym w procesie prywatyzacji sektora ochrony zdrowia, bo z jednej strony to sukcesor starego porządku, a z drugiej – twór podobny do naszych spółek skarbu państwa. Hamująco na proces przemiany koncernu wpływa jednak to, że odgrywa rolę koordynatora i zarządcy systemu, podobną do agend rządowych. Ma duże prerogatywy – od planowania nowych miejsc pracy (w tym roku powstało ich 900) po wdrażanie do produkcji nowych leków (na rok 2013 zaplanowano 35 nowości). Ma też ogromny majątek i zaplecze.

Do koncernu należą trzy instytuty naukowo-badawcze oraz firmy zajmujące się produkcją: 42 z nich wytwarzają leki, 4 – towary o przeznaczeniu medycznym, 5 – suplementy diety i środki diagnostyczne, 9 – materiały pomocnicze, 12 – inne towary, 7 uprawia zioła, a 6 to organizacje hurtowe i zaopatrzeniowe. Wśród związanych holdingowo przedsiębiorstw 21 opiera system zarządzania jakością na normach ISO 9001, a trzy działają zgodnie ze standardem Good Manufacturing Practice.
W 2012 r. z Uzpharmsanoatu pochodziło 76% uzbeckich leków.

Biorąc pod uwagę wartość wyprodukowanych i sprzedanych towarów, na koncern przypadło 82% rynkowych obrotów. Uzpharmsanoat patronuje też sieci aptek, obejmującej na terenie całego kraju około tysiąca placówek (20%). Nie ma wątpliwości, że w uzbeckiej orkiestrze farmaceutycznej koncern gra pierwsze skrzypce.

Koniunktura dla farmacji

Mimo dyktatu Uzpharmsanoatu na uzbeckim rynku farmaceutycznym panuje duży ruch. W branży urządzeń i preparatów medycznych działa 279 międzynarodowych i 46 krajowych firm. O dynamice rynku świadczy to, że w ciągu minionych 20 lat liczba firm farmaceutycznych w Uzbekistanie wzrosła z dwóch do 117. W efekcie ich działania oficjalne rejestry leków odnotowują 1265 preparatów wyprodukowanych na miejscu oraz blisko 5 tys. z zagranicy.

Według uzbeckich ekspertów z własnej produkcji pokrywane jest 32% rynkowego zapotrzebowania na leki (na początku lat 90. XX w. było to zaledwie 3-5%). W zatwierdzonym przez Ministerstwo Zdrowia wykazie podstawowych leków figuruje 379 pozycji, 120 z nich stanowią leki produkcji krajowej. Jak podaje Uzpharmsanoat, w Uzbekistanie produkowane jest 2% szczepionek i surowic, 21,7% leków sercowo-naczyniowych, 36% leków oskrzelowo-płucnych, 30% środków antywirusowych, 28% witamin, 48% roztworów cukru i 54% leków przeciwko schorzeniom przewodu pokarmowego. Dotychczas uzbeckie instytuty badawcze opracowały i wprowadziły do produkcji 35 nowych środków farmakologicznych. 250 rodzajów uzbeckich preparatów farmaceutycznych i wyrobów o przeznaczeniu medycznym jest eksportowanych do Rosji, Kazachstanu, Tadżykistanu, Turkmenistanu, Kirgizji, Gruzji, Azerbejdżanu, Armenii, Afganistanu, Mongolii, Mołdawii, Iraku oraz na Ukrainę.

Rzecz znamienna, że w ramach reform władze kraju zadbały nie tylko o powstawanie nowych placówek i prywatyzację istniejących, lecz także o zgodne z wymogami współczesności i międzynarodowymi standardami kształcenie kadr. Wydziały farmaceutyczne działają w 51 szkołach. Studia na nich kończy każdego roku ponad 4 tys. osób. Badania wykazują jednak dokuczliwy brak ofert dokształcania dla praktykujących już farmaceutów.

Rzeczywisty obraz nie jest tak różowy jak ten wyłaniający się z raportów i oficjalnych danych statystycznych, co ilustrują dość dobrze m.in. problemy z insuliną. Państwo gwarantuje chorym na cukrzycę dostępność tego preparatu, jednak odpłatnie, a Uzbekistan jest biednym krajem. Z PKB w wysokości 106,4 mld dolarów amerykańskich w 2012 r. znalazł się wprawdzie na 71. pozycji (według rankingu CIA Factbook), jednak wskaźnik PKB per capita na poziomie 3,6 tys. dolarów stawia kraj na odległej, 171. pozycji (na 229 zestawionych przez CIA).

Z materiałów zamieszczonych na stronach Institute for War & Peace Reporting, prowadzącego działalność informacyjną na zasadach non profit, wynika, że zakup insuliny w 2012 r. w taszkienckich aptekach wiązał się z wydatkami rzędu 250 dolarów miesięcznie (dla chorego na cukrzycę typu 1), a na prowincji leku nie można było dostać w ogóle. Chory na cukrzycę emerytowany nauczyciel dysponujący miesięcznie kwotą 180 tys. sumów (ok. 70 dolarów) na testy insulinowe musi wydać ponad 120 tys. Programowi pomocy diabetykom patronuje Ministerstwo Zdrowia, więc poproszony o komentarz wiceminister Asilbek Khudoyarow stwierdził jedynie, że każdy potrzebujący dostanie lek „w odpowiednim czasie”. Niedługo potem w mediach pojawiły się wiadomości o pracujących pełną parą zakładach produkujących insulinę.

Od praktyki ręcznego i do tego centralnego sterowania, jak widać, Uzbekistan jeszcze nie odszedł. Jednak dokonania tego środkowoazjatyckiego kraju są imponujące, a koniunktura dobrze rokuje i stymuluje dynamiczne zmiany w branży farmaceutycznej.

Rzut oka na historię kraju

Uzbekistan jest krajem islamskim. Rosja opanowała jego dzisiejsze terytorium pod koniec XIX w. W 1924 r. nadano mu status republiki radzieckiej. W czasach sowieckich nastąpiła intensyfikacja produkcji „białego złota” (bawełny) i zbóż, a przekraczanie norm w ramach socjalistycznej rywalizacji doprowadziło do nadużywania sztucznych nawozów i wyczerpywania się zasobów wody. Po odzyskaniu niepodległości na przełomie lat 80. i 90. XX w. kraj wszedł na drogę rynkowych i demokratycznych reform. Aktualne problemy kraju są związane z terroryzmem islamskich bojowników, stagnacją gospodarczą, ograniczeniami praw człowieka i spowolnieniem procesów demokratyzacji.


Uzbekistan turystycznie



Minaret w Chiwie.
Od wieków uzbeckie miasta, położone przy słynnym Szlaku Jedwabnym, bogaciły się na handlu z Chinami. Na czele listy miejskich cudów w Uzbekistanie plasuje się Chiwa, miasto na południowo-zachodnich rubieżach kraju, przy granicy z Turkmenistanem. Z woli Mohammeda Amin Chan nad starówką zwaną Ichan Kala góruje Kalta Minor Minaret. Miał być najwyższą wieżą na świecie, bo władca chciał oglądać z jej szczytu trakt do Buchary. W 1855 r., nadzorując osobiście budowę, spadł z rusztowania i minaretu nie ukończono. Stał się jednak wizytówką Chiwy. Obłożona kolorowymi płytkami ceramicznymi pokrytymi delikatnymi ornamentami, budowla połyskuje w słońcu. W meczecie Juma można podziwiać drewniane filary, na których budowla wspiera się od tysiąca lat.

Starówka Ichan Kala. Jedną z zachwycających budowli jest pałac Kunya Ark. Nie wiadomo, czy piękniejsze są tu ornamenty sufitów, czy kolorowe mozaiki ścian. Wyczarowane w drewnie zachwycające ornamenty i mozaiki są ozdobą nie tylko monumentalnych, ale właściwie wszystkich budynków w Ichan Kala. Wpisana na listę UNESCO, opleciona obronnymi murami starówka Chiwy jest od wieków ośrodkiem wyrafinowanego rzemiosła, kunsztownej ceramiki i mistrzowskiej snycerki. Z pięknem szacownych zabytków kontrastują jedynie instalacje – rury i kable poprowadzone, zdawałoby się, bez jakiejkolwiek myśli, na zewnątrz budynków. Około pół kilometra od miejskich murów wznosi się pałac Isfandiyar, rezyden-
cja chana Chiwy. Powstał na początku XX w., przy udziale miejscowych rzemieślników i europejskich architektów. Jest więc fascynującą, synkretyczną budowlą, łaczącą tradycje Wschodu i Zachodu.

Buchara. Położona nieco dalej na południowym wschodzie jest kolejną perłą Jedwabnego Szlaku. Miasto pełne meczetów, medres (szkół koranicznych), karawan serajów. Jedną z najbardziej imponujących budowli jest zrujnowany przez Armię Czerwoną w 1920 r. Archu – pałac władców chanatu bucharskiego istniejącego od XVI w. Podobnie jak w Chiwie, nad miastem góruje legendarny minaret – Kolon. Pochodzi z 1127 r., ma 47 m wysokości i jest powszechnie uznawany za jeden z cudów świata. Meczet, obok którego się wznosi, może pomieścić 100 tys. wiernych. Sąsiedni budynek zajmuje ceniona w świecie medresa. Cały kompleks turyści zwykli podziwiać z dachów pobliskich budynków mieszczących klimatyczne knajpki.

Samarkanda. Najbardziej znane miasto Uzbekistanu leży na południowym wschodzie kraju, względnie blisko granicy z Tadżykistanem. Punktem obowiązkowym w programie zwiedzania jest wizyta w Registanie, zabytkowym zespole trzech medres: Szir Dar, Ulug Bega i Tillja Kari. Pierwszą z nich zdobią umieszczone na szczycie dwa lwy. Z pobliskiego minaretu można natomiast objąć wzrokiem całe miasto. Patron drugiej Ulug Beg był władcą, za którego panowania miasto osiągnęło szczytowy rozwój jako centrum kulturalne i naukowe środkowej Azji.

On sam z upodobaniem oddawał się obserwacjom astronomicznym. Trzecia z medres słynie z barwnych stropów, pokrytych wyrafinowanymi, pełnymi detali ornamentami. Hitem turystycznym Samarkandy jest także kompleks grobowców Szah-i Zinda (Grobowiec Żyjącego Króla), miejsce pochówku legendarnego kuzyna Mahometa, któremu przypisuje się przyniesienie na te tereny islamu w VII w. Gur-e Amir to kolejny grobowiec –

Mauzoleum Amir Timura (Tamerlana) jednego z największych azjatyckich władców i jego synów. Budowlę przykrywa imponująca kopuła. Obok pną się w niebo strzeliste minarety.
Z postacią Tamerlana jest związane miasto Shahrisabs. Władca pochodził z jego okolic i traktując jak swoją stolicę, ozdobił imponującymi budowlami. Dziś to ruiny, niemi świadkowie potęgi sprzed wieków. Drugie zrujnowane miasto to Moynak nad brzegami wyschniętego Jeziora Aralskiego. Potężny akwen na północy kraju dzielony z Kazachstanem uległ osuszeniu w wyniku nadmiernie intensywnej gospodarki rolnej prowadzonej w czasach komunistycznych.

Taszkient. Stolica kraju (Taszkient to wymowa rosyjska, zgodnie z realiami współczesnymi nazwa powinna brzmieć po uzbecku: Taszkent) jest blisko 3-milionową aglomeracją, centrum politycznym, biznesowym, naukowym i kulturalnym. Leży we wschodniej części kraju przy granicy z Kazachstanem, u podnóża gór Tien-szan. Do niewątpliwych atrakcji Taszkientu należy wizyta na bazarze Chorsu. Można na nim dostać rzemieślnicze wyroby, owoce i aromatyczne przyprawy oraz skosztować tradycyjnego pieczywa – okrągłych placków zwanych lepioszkami.

W mieście jest mnóstwo ciekawych miejsc, w których jak w zwierciadle odbijają się losy współczesnego Uzbekistanu. Szczególną atmosferę mają dwa place: Mustaqilik maydoni, czyli plac Niepodległości, największy w byłym Związku Radzieckim (do 1992 r. stał tu najwyższy pomnik Lenina – 30 m wysokości), oraz Amir Timur maydoni, czyli plac Timura, gdzie dziś stoi pomnik wielkiego władcy Uzbekistanu – Tamerlana.

Paweł Wroński
dziennikarz, podróżnik

Komentarze czytelników (0)
Apteki świata (1 z 66) następny »
Apteki świata (1 z 66) następny »
  • Ostatnio dodane
  • Najczęściej czytane

Mapa farmaceutów

Masz aptekę,
hurtownię leków?
Dodaj swoją lokalizację
na naszej interaktywnej
mapie.

Wyślij e-kartkę...

swojej rodzinie,
znajomym, bliskim
i współpracownikom...
a może nam?
1 2